Zaangażowanie, ciężka praca a także zaufanie do trenera… 👩

Zaangażowanie, ciężka praca a także zaufanie do trenera… 👩

Obraz wpisu

Na imię mam Diana. Trenuję już prawie cztery lata. Początkowo zaczynałam od zajęć grupowych, później pod okiem trenera personslnego. Stałam się entuzjastką zdrowego i aktywnego trybu życia. Oczywiście jestem amatorką, która czerpie inspiracje od różnych osób mających wiedzę i doświadczenie. Bardzo dużo zawdzięczam swojemu trenerowi, który podjął się pracy ze mną. O tyle było to trudne, że zaczęłam cokolwiek robić przed czterdziestką. Wcześniej całe dzieciństwo oraz we wczesnych latach młodości nie byłam aktywna. Nie chodziłam nawet na lekcje wf bo byłam z nich zwalniana. Dodatkowo nie przywiązywałam uwagi do w miarę zdrowego odżywiania. Praca ze mną była bardzo trudna i dalej jest, bo nie nie chłonę tak szybko jak młode dziewczyny. Wszystko idzie wolno. Jednak ani ja, ani mój trener nie poddajemy się. Już widzę efekty naszej pracy. Może nie wszystko jeszcze robię poprawnie technicznie ale przynajmniej widać poprawę atrakcyjności. Z zaniedbanej, przy tuszy kobiecie, stałam się szczupłą babką, która dodatkowo została zarażona pasją do sportu. Jednym słowem zaangażowanie, ciężka praca, zmiana nawyków żywieniowych, a także zaufanie do trenera przynoszą efekty ☺️ 👩💪
Niech opisem metamorfozy będzie wierszyk, który napisałam swojemu trenerowi personalnemu w podziękowaniu za treningi. On pokrótce oddaje cały proces mojej metamorfozy.
***
Tak się złożyło, że za dzieciaka
człowiek nie ćwiczył i od wf’u się wzbraniał.
Rodzice zwolnienia bez problemu pisali,
bo do sportu sami entuzjazmem nie pałali.
I tak przez lata kalectwo wzrastało,
i coraz większe problemy zaczęły wychodzić,
otyłość, wejście po schodach i nawet schylenie było problemem.
Aż w końcu przyszła myśl sobie taka, pójdę na fitness, może to coś zmieni.
I tak człowiek wkręcił się trochę,
i chodził wszędzie by sobie poćwiczyć, trochę bez głowy, trochę na wariata.
By pewnym razem trafić na zajęcia do pewnego Pana.
Nie było łatwo, trudno nawet niekiedy,
Na zajęciach tych nie dało się ściemnić.
Jednak zostałam, bo najszybciej efekty po nich widziałam.
Potem myśl przyszła kolejna, by treningów personalnych u niego spróbować.
Nie było łatwo, ciężko nawet niekiedy,
trener ten dużo po prostu wymaga.
Efekty jeszcze większe zaczęły przychodzić,
I tak trenuję z … dwa lata.
By w ułamku procenta choć trochę poprawić, wszystko, co zaniedbałam przez wszystkie lata,
I poczuć się trochę jak dziecko, które na lekcje przychodzi, na które lata temu nie chodził.
Z całego serca zajęcia i treningi u … polecam,
bo uwierzcie on wie dobrze co robi!
Więc się już się nie wahaj tylko na zajęcia lub treningi do niego wpadaj 💪

baza trenerów